

Dawno...***Dawno...
Dawno wierszy nie pisałem, Chociaż w głowie układałem, Nic na kartce nie spisałem, Choć pod nosem rymowałem.
Każdy rym dobrany składnie, Przemyślnie i rozważnie, Aby ten kto czyta wiersze, Nie przewrócił się na krześle.
Widząc Twoje dziś zdziwienie, Czytelniku moich wierszy, Usiądź grzecznie w foteliku I porymuj z nami jeszcze.
Kiedy skończysz rymowanie, Trzeba będzie zjeść śniadanie, Lecz zmęcz


-***-
who am I? nothing don't belive me, never, leave my soul and let me alone because you want to do it don't worry about me I don't deserve to be with you I dead for world can I die for you?


My friend moonMój przyjaciel księżycMy friend moon
Widzę księżyc w jeziorze ktoś ukraść go może nie każdy jest w stanie zjeść go na śniadanie ja go sobie wezmę schowam do kieszeni i poczekam chwilę aż świat się odmieni na lepsze...
Lecz świat bez księżyca jest ciemny i cichy a księżyc w kieszeni jakiś taki lichy - umiera... i wzdycha do gwiazdek co na smutnym niebie świecą bez księżyca samotnie dla Ciebie &n